KARMNIK - STOŁÓWKA DLA PTAKÓW

Comments:DISQUS_COMMENTS

KARMNIK - STOŁÓWKA DLA PTAKÓW

 
Zima w tym roku nie jest zbyt sroga. Ptaki świetnie sobie radzą z pożywieniem, ponieważ śnieg nie zakrywa im naturalnego stołu. Mimo to, już jakiś czas temu pomyślałem, że na podwórku przydał by się karmnik dla ptaków. Główną motywacją budowy domku dla ptaków, było oczywiście ich dokarmianie. Nie ukrywam, że również zależało mi na tym, żeby karmnik stanął w takim miejscu, które było by odpowiednie do fotografowania i obserwacji tych ciekawych stworzeń z domu.

Pomyślałem, że dobrym miejscem był by teren wokół tarasu, obok rosnących brzóz i iglaków, w niedużej odległości od okna tarasowego. Wyobraziłem sobie, że jak będziemy siedzieć z Asią przy kominku, to dane nam będzie jeszcze do tego szczęścia, poobserwować sobie rożne gatunki ptaków. Z tą pozytywną myślą, ochoczo zabrałem sie do realizacji swojego pomysłu:) Oczywiście na początku chciałem pójść na łatwiznę i kupić gotowy karmnik, ale tak naprawdę, albo poszczególne modele mi sie nie podobały, albo te co mi się podobały, były za drogie (150 zł za karmnik?). Szczególnie, że materiał do niego użyty, nie powinien kosztować więcej niż 30zł. No cóż, wolny rynek.

Stwierdziłem, że zabawię sie w boba budowniczego:). Pomyślałem jak prawdziwy Polak, ja nie dam rady zrobić małej budki dla tych skrzydlatych stworzeń?:) (wedle zasady-powiedz Polakowi, że tego się nie da zrobić, a Polak to zrobi - uważam, że naprawdę jesteśmy zaradnymi ludźmi!:) Mając już w głowie wstępnie opracowany projekt, poszedłem do lasu po dwie brzózki (oczywiście po wcześniejszym otrzymaniu pozwolenia od miejscowego leśniczego, w postaci asygnaty na zbiór drobnicy drzewnej), a może poszedłem nad rzekę i zabrałem wcześniej upatrzoną na spacerze brzózkę, którą pomogły mi wyciąć zaprzyjaźnione bobry? Już nie pamiętam:):):) W każdym bądź razie, materiał sie znalazł:):):)

Dlaczego brzózkę? Bo chciałem, żeby karmnik stanął w towarzystwie wcześniej wspomnianych brzóz i dlatego pomyślałem, że budka z takiego właśnie drzewa będzie pasowała. Pień brzózki, który jest stojakiem dla karmnika posiadał naturalnie odrastające na boki gałęzie, których nie usunąłem. Stwierdziłem, że w ten sposób zachowam bardziej naturalistyczny wygląd, który będzie się wpisywał w krajobraz ogrodu i będzie bardziej przyjazny ptakom. Pracę zacząłem od zrobienia karmnika, zanim przymocowałem go do stojaka. Do wykonania jego podstawy wykorzystałem dwie deski. Balustradę wokół podstawy i krokiewki, zrobiłem z węższej części pnia brzózki. Konstrukcję dachu wykonałem ze starego, drewnianego pojemnika do noszenia sadzonek, który dostałem w prezencie od miejscowego leśniczego (dzięki Krzysiek:)  Dach został pokryty gontem  z plasterków, uzyskanych z pozostałej części brzózki. Dla urozmaicenia wyglądu dodałem jeszcze od frontu karmnika szyszki. W środku zamocowałem stojak drewniany, wykorzystując do tego uchwyt pojemnika na sadzonki. Do tego zamocowałem drut, na którym można wieszać np. słoninkę czy surowy boczek. Na końcu podstawę przykręciłem do karmnika.

Muszę przyznać, że kiedy przenosiłem karmnik z warsztatu, do miejsca docelowego, troszkę sie spociłem:). Okazało się, że karmnik sporo waży. Pomyślałem jednak, że będzie to jego zaletą, podczas mocniejszych wiatrów. I tak oto wygląda efekt mojej zabawy w boba budowniczego:). Duży co?:) Chyba przesadziłem?:) Najlepszym komentarzem dotyczącym rozmiaru karmnika, było pytanie Asi i Znajomych: "Przemek ten karmnik to zrobiłeś dla bocianów, czy żurawie mają tu lądować:):):)

kepamarzenkarmnik2

 

 

 

Kosztorys materiałów, wykorzystanych do budowy Naszego karmnika:
- nadroższym materiałem, były zszywki do pistoletu pneumatycznego + wkręty (około 10 zł),
- asygnata lub nie:)
- paliwo (na dojazd do leśniczówki lub na rzekę:),
- prąd zurzyty do nabicia kompresora i naładowania wkrętarki akumulatorowej,
- brzózka (nie wiadomo skąd:)
- stare deski już posiadałem,
- pojemnik drewniany otrzymany w prezencie,
- szyszki zebrane z lasu:)
- roboczogodziny (jedno popołudnie:)

Jak widać na załączonym obrazku, czasem zbieractwo sie opłaca, do czego Was zachęcamy. Jeżeli jednak nie Macie miejsca na stare przedmioty, szeczgólnie drewniane, chętnie Wam pomożemy rozwiązać ten problem i przyjmiemy Wasze starocie:):):)

Jeszcze muszę dodać małą dygresję, iż podobno karmniki powinno sie umieszczać w dalszej odległości od drzew i krzewów, po to, aby koty, które traktują ptaki jako swój posiłek, miały utrudnione zadanie. W Naszym przypadku psy biegają prawie cały dzień na podwórku, więc koty omijają Nasz ogród z daleka:)

Mam nadzieję, że nie za bardzo Was zanudziłem opowieścią o budowie tego karmnika!:) Jeżeli jednak dotarliście do tego miejsca, to zapraszam Was do obejrzenia krótkiego komiksu pt.: "Czesio, Grażyna i dietetyczna słonina:)", który mam nadzieję poprawi Wam humor i wynagrodzi czas, jaki poświęciliście na jego przeczytanie...

W rolach głównych:
1. "Grażynka" - Sikorka Bogatka.
2. "Czesio" - Sikorek:) Bogatek.
3. "Słoninka" - Boczek (nie mylić z aktorem, z popularnego serialu:).

komikskarmnikkepamarzen

Ciekawy jestem, czy komuś z Was, ta krótka historyjka przypomina znajomą sytuacją?:):):)
Do następnego, miłego artykułu:) Pozdrawiam Przemas

 

blog comments powered by Disqus

Prawa autorskie

Wszystkie treści, zdjęcia i filmy umieszczone w naszym serwisie, objęte są prawami autorskimi. Rozpowszechnianie, powielanie i wykorzystywanie materiałów zawartych w Naszym serwisie jest zabronione i łamie przepisy prawa, zgodne z Ustawą o Ochronie Praw Autorskich i Prawach Pokrewnych!